Śluzowce, te prawdziwe.
Praktycznie zawsze to co tworzy się na nowych korzeniach jest określane mianem śluzowca, a to błąd.
Biały nalot to zazwyczaj kolonia bakterii czy też grzybów. Nie mam pojęcia, jak można by odróżnić jedno od drugich. Ale nie ma to aż takiego znaczenia, bo tak czy siak po jakimś czasie zanikną, a do tego są spoko pożywką dla ślimaków i różnych mikroorganizmów.
Śluzowce to z kolei dość tajemnicze organizmy. Sposób ich klasyfikacji zmieniał się już wielokrotnie, dlatego nie będę go tutaj przytaczać. Niełatwo wyhodować je w akwarium – przez lata obecności na różnych grupach akwarystycznych widziałam je zaledwie kilka razy (to ewenement!). Opisany tylko jeden gatunek śluzowca który potrafi rozwinąć zarodnie pod wodą - jest to Didymium aquatile. Inne śluzowce, mimo że w stadium śluźni mogą być w pełnym zanurzeniu, to zarodnie wytworzą wyłącznie po wynurzeniu. U mnie prawdziwy śluzowiec pojawił się w leśnym słoiku (w ekosystemie bez wody).
Śluzowce mają dwa główne etapy rozwoju - stadium śluźni, gdzie widoczne są żyły śluźni i możemy zaobserwować jak się poruszają. Drugi etap, to formowanie zarodni, tutaj różnorodność form jest ogromna. Według mnie nic nie wskazuje na to, żeby stanowiły jakiekolwiek zagrożenie w zbiorniku.
Na zdjęciu powyżej śluzowiec jakiego spotkałam w lesie, jest w stadium śluźni, więc jego konkretna identyfikacja nie jest możliwa na tym etapie.
Jakby ktoś miał chęć poczytać o plastyczności fenotypowej u śluzowców i filogenezie gatunków wodnych i lądowych to tutaj jest cały artykuł: https://link.springer.com/article/10.1007/s12064-022-00375-9
Polecam również grupę na FB Śluzowce, śluzorośla [Myxomycota, Mycetozoa, Eumycetozoa] zarodniki tych obcych wyglądają kosmicznie, a nazwy poszczególnych gatunków są rozbrajające, wśród śluzowców jest np. Maworek Zwisły, Wykwit Piankowy (zwany masłem czarownicy) czy Zlepniczek Walcowaty. A co nieco o praktyce ze śluzowcem (Physarum polycephalum) można znaleźć u Ants Invasion.
Świat śluzowców jest fascynujący, ale w akwarium nie są często spotykane.
Uwaga! To naprawdę fascynujące organizmy, zagłębienie się w tę tematykę grozi wciągnięciem na długie godziny 😉


Komentarze
Prześlij komentarz