A co to za dziwna krewetka? Kiełże, ośliczki, lasonogi.
Tym razem omówię mniej typowych gości w akwarium. Jak zwykle będą tu uogólnienia, żeby chociaż trochę ułatwić zrozumienie tych wszystkich zawiłości 😉
✓ Kiełże - tu systematyka jest tak zakręcona, że skapitulowałam przy próbie uporządkowania tego. Jedno jest pewne - wszystkie należą do obunogów (Amphipoda).
Kiełże charakteryzują się tym, że ich ciałka są bocznie spłaszczone, wygięte w łuk. Nóżki mają zróżnicowane - przednie pary wyposażone są w pazurki/szczypce do chwytania (gnatopody), część nóżek mają wyciągniętych do przodu, a część do tyłu.
Zacznijmy od najmniejszego przedstawiciela tej grupy Hyalella azteca [p. Janusz Grzywa zaproponował dla niej nazwę przezroczka aztecka, dla mnie się to podoba, więc tak też będzie 😉]. Przezroczka to spokojny czyściciel - zjada detrytus, glony i okrzemki. Wykorzystywany bywa do badania ekotoksyczności - to dzięki niemu można określić poziom zanieczyszczenia metalami ciężkimi, pestycydami czy nawet mikroplastikiem. To naprawdę świetny ziomek, a w akwarium będzie pożytecznym czyścicielem.
Następny kiełż, to nasz rodzimy Gammarus sp., w Polsce występuje kilka gatunków. W akwariach ma nikłe szanse na przeżycie, potrzebuje chłodniejszej i dobrze natlenionej wody. Większość naszych gatunków to również detrytusożercy, ale są i gatunki wszystkożerne (czasem się też skuszą na jakąś larwę).
Mamy też amerykańskiego kuzyna - Crangonyx pseudogracilis, jest bardziej wytrzymały niż nasze rodzime gatunki, więc ma większe szanse przeżycia w akwarium. Jego dieta w zasadzie jest podobna do diety naszych rodzimych gatunków.
Niestety w każdej grupie może znaleźć się czarna owca, w przypadku kiełży jest to Dikerogammarus - killer shrimp (zabójcza krewetka), duży, agresywny drapieżnik. Jest to gatunek obcy występujący również w Polsce, skutecznie konkuruje z naszymi kiełżami. Może stanowić zagrożenie dla ikry, narybku czy też krewetek. Tylko jak go rozpoznać? Nie jest to łatwe, ale jedną z cech charakterystycznych są wyrostki na dupce (znaczy na odwłoku, dokładniej na urosomie). Ich zachowanie również może być wskazówką, są mniej płochliwe i potrafią atakować nawet większych przeciwników.
✓ Ośliczki to isopody (równonogi), należą do rodziny osliczkowatych (Asellidae).
Ośliczki mają ciałka spłaszczone grzbieto-brzusznie. Niemal wszystkie ich nóżki wizualnie mają zbliżoną budowę, w sumie nic dziwnego, to w końcu równo-nogi! Wyglądają trochę jak kosmiczne prosionki, tylko nóżki i antenki mocniej wyrośnięte.
W naszym akwarium może zagościć ośliczka wodna (nasz rodzimy gatunek). Dobrze ją znają mieszkańcy Elbląga 😉 [Dziennik Elbląski - ośliczka w wodociągach]
Może i wyglądają nienajlepiej, ale to fantastyczne stwory. W praktyce nie stanowią zagrożenia ani dla narybku, ani dla krewetek. Są świetnymi czyścicielami - zjadają detrytus.
✓ Lasonogi - są wśród nich gatunki słodkowodne, ale szansa na ich przypadkowe przywleczenie jest znikoma.*
To po co o nich piszę?
Większa wiedza nigdy nie jest zła 😉 A z tej grupy najbardziej przypominają krewetki. I najważniejsze - stanowią pretekst do wytłumaczenia czym są organizmy bentosowe, a czym organizmy pelagiczne.
Wyglądem bardzo przypominają krewetki, tylko są od nich mniejsze. Nasz rodzimy lasonóg jeziorny nie będzie w stanie utrzymać się w akwarium, ale są i gatunki obce, które dotarły do Polski takie jak Hemimysis anomala czy Limnomysis benedeni. Te gatunki mają większe szanse na przeżycie w naszym akwarium, więc dlaczego nadal nie najeżdżają naszych zbiorników? Otóż lasonogi to w większości organizmy pelagiczne - czyli pływają w toni, nie czepiają się roślin, ani podłoża, ich życie to otwarta przestrzeń. Tam się żywią, tam rozmnażają, więc przypadkowe przywleczenie jest mało prawdopodobne. Najczęściej do naszych akwariów trafiają organizmy bentosowe, czyli takie których życie kręci wokół dna. Tam się żywią, tam składają jaja. Bentos to cała grupa roślin, zwierząt i innych organizmów związanych z dnem.
*Szansa na lasonogi rośnie – Limnomysis benedeni lubi trzymać się blisko roślin, korzeni i glonów. To nektobentos (czyli organizm żyjący tuż nad dnem – trochę siedzi przy podłożu, trochę pływa). Więc kto wie, może znajdzie się w którymś z Waszych zbiorników? 😉








Komentarze
Prześlij komentarz