Ślimaki i jak z nimi (nie) walczyć?
Czy rzeczywiście zawsze musimy podejmować z nimi walkę?
Na początku się poznajmy, czyli zacznijmy od identyfikacji - zatoczki i rozdętki składają pakiety jaj w glutowatej otoczce. Na początku zarówno jaja, jak i glut są przezroczyste, ale z czasem jaja zmieniają kolor na biały. Skutecznie i szybko się rozmnażają. Ich główną dietą są glony i martwa materia.
Świderki jaj nie składają, to ślimaki jajożyworodne, ich muszle mogą mieć różne barwy. Większość czasu spędzają w podłożu, są detrytusożercami, więc oprócz martwej materii zjadają też kupy.
Po zaobserwowaniu któregoś z tych ślimaków w akwarium zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie straszył nas plagą i przejęciem zbiornika przez ślimaki 😉
Tylko czy rzeczywiście jest się czego bać?
Według mnie negatywne opinie na ich temat są przesadzone. Populacja każdego zwierzęcia jest zależna od dostępności pokarmu. Rozwój młodych ślimaków, ale i rozmnażanie dorosłych zależą właśnie od tego (do złożenia jaj potrzeba więcej energii; przy brakach pokarmu ślimaki nie będą składały jaj albo będą składały ich dużo mniej).
A jak już wiemy, co stanowi pokarm dla ślimaków, to powinniśmy poradzić sobie z kontrolą populacji, a więc:
- Zadbajmy o utrzymanie prawidłowego współczynnika Redfielda [od tego zależy rozwój glonów],
- Nie przekarmiajmy ryb [resztki stanowią pokarm dla ślimaków, a przekarmione ryby częściej robią kupy],
- Dbajmy o dobrą kondycję roślin - odpowiednie oświetlenie i składniki odżywcze do prawidłowego rozwoju,
- Usuwajmy obumarłe części roślin [to martwa materia, ślimaki zdrowej rośliny nie będą obgryzać - ale zeżrą części obumierające].
Tak więc podstawą do braku problemu ze ślimakami jest po prostu dbanie o zbiornik (czystość i utrzymanie prawidłowych parametrów wody).
Na początku pojawienia się ślimaków zawsze będzie ich dużo, dużo jaj, dużo młodych ślimaków - to nowe organizmy w naszym zamkniętym ekosystemie. Wcześniej nie mieliśmy nikogo, kto wypełniałby tę lukę pokarmową - więc po pojawieniu się mają dużą dostępność pożywienia. Akwarystyka to nauka cierpliwości - warto dać szansę naturalnym procesom 😉
Ale właściwie co da nam obecność ślimaków w zbiorniku?
Ślimaki są naprawdę świetną ekipą czyszczącą i pomagają nam prowadzić zdrowy zbiornik 😊
- Usuwają martwą materię - a ona stanowi pożywkę do rozwoju bakterii i grzybów - w tym tych chorobotwórczych. [Dzięki temu ograniczamy czynniki chorobotwórcze dla ryb],
- Zżerają glony - a one mogą zaburzać rozwój roślin,
- Usuwają zwłoki - jak coś nam padnie, a tego nie zauważymy, to ekipa ślimaków może poradzić sobie z tym problemem, to uratuje nas przed skokiem amoniaku i podtruciem ryb,
- Są spoko wskaźnikami - szczególnie świderki. Gdy dzieje się coś złego w zbiorniku, zaczną masowo wychodzić w kierunku tafli wody. [Mnie zaalarmowały o niedziałającym filtrze, ryby w tym czasie nie zmieniły swojego zachowania].
Jeśli nadal nie jesteśmy przekonani co do ich obecności w naszym akwarium, to co zrobić, żeby je eksterminować?
- Sposoby chemiczne - np. Femanga Wurzel Aktiv.
Jeśli mamy krewetki to musimy rozważnie dobierać preparat. Poza tym, najważniejsze, po pogromie ślimaków musimy sami usunąć ich truchła. Inaczej czeka nas katastrofa biologiczna.
- Sposoby mechaniczne - możemy wybierać je ręcznie, możemy wieczorem wrzucać kawałek ugotowanej marchewki i wyciągnąć, gdy obsiądą ją ślimaki, możemy kupić pułapkę, możemy też zrobić taką pułapkę samemu.
To żmudna metoda, dla cierpliwych, ale najmniej inwazyjna.
- Drapieżnik w obsadzie - to najtrudniejszy temat 😅 z założenia nigdy nie powinniśmy polecać żadnych zwierząt, jeśli nie wiemy, jakie będą miały warunki. Bez informacji o litrażu zbiornika, parametrach i aktualnej obsadzie nie jest możliwe dobranie odpowiedniego towarzysza. Ale pozwolę sobie omówić to, co jest najczęściej proponowane.
⭕ Helenka - ślimak drapieżny. To w zasadzie spoko wybór, nadaje się chyba do większości zbiorników. Problemem jest to, że Helenki nie rozróżniają ślimaków i jeśli oprócz zatoczków/rozdętek mamy inne ślimaki ozdobne, które nie mają operculum (wieczka, którym mogą się zamknąć, żeby uniknąć ataku Helenki), to możemy szybko stracić też ślimaki, na których nam zależy.
Poza tym zdarzają się pojedyncze doniesienia, że Helenka może upolować rybę, ale to są tak rzadkie obserwacje, że prawdopodobieństwo raczej jest niskie.
Helenki polują na dwa sposoby - aktywnie (pogoń za ofiarą) i biernie (leżą zakopane w piasku i czekają na ofiarę - ta metoda daje możliwość upolowania szybszych ofiar).
I nie zapominajmy - Helenki też się rozmnażają 😉 a im więcej będą miały pokarmu (ślimaków), tym będzie ich więcej. Później co prawda może dojść do kanibalizmu wśród nich, ale nie znalazłam do tej pory potwierdzenia tej informacji (jedynie na forach akwarystycznych mówią, że jest kanibalizm).
❌ Bocja wspaniała - jeśli mamy co najmniej 300 l, kupimy od razu grupę (min 4 szt), w obsadzie są inne duże ryby bez weloniastych ogonów i chcemy mieć rybę która przeżyje z nami najbliższe 20 lat i urośnie do 30 cm, to nic nie stoi na przeszkodzie 😉
Ale! Gatunki bocji są różne, są też takie, które nadają się do mniejszych zbiorników, chociażby bocja karłowata. Nie wiem jednak jak wygląda ich rzeczywista skuteczność na ślimaki. Jednak nadal trzeba pamiętać, że musimy poznać wymagania danego gatunku, zanim zdecydujemy się na zakup.
❌ Kolcobrzuch karłowaty - to chyba najgorzej opisany gatunek ryby. Sensowny opis znajdziemy tutaj: Akwa-Mania - Carinotetraodon travancoricus
To ryby, które są raczej do akwarium gatunkowego, więc one w zasadzie nie pasują do żadnej obsady 😉
❌ Kolcobrzuch dwuplamy - towarzystwo dla nich też powinno być rozważnie dobierane, raczej polecałabym akwarium gatunkowe. Do tego musimy mieć piaszczyste podłoże, akwarium min 80 l, to ryby, które powinno trzymać się w grupie no i może być problem z roślinami - te delikatne nie utrzymają się przy nich. Do tego to wrażliwe ryby, które wymagają dobrej jakości wody. Raczej nie są to ryby dla początkujących.
❌Bojownik - on też zjada ślimaki 😉 poluje tylko na młode i nie każdy osobnik będzie do tego skory. To ryba ciepłolubna, więc jeśli mamy obsadę, którą trzymamy w temp. niższej niż 25 °C to powinniśmy go sobie odpuścić. Z towarzystwem dla niego też bywa różnie, więc lepiej popytać, czy dany układ się sprawdzi. No i to ryby lubiące spokojną wodę (jeśli w obsadzie są ryby rzeczne to też odpada, bojowniki muszą mieć spokojny nurt). Oczywiście najlepiej by było trzymać je w akwarium z klimatem zbliżonym do BW.
Pamiętajcie, że odpowiednio dobrana obsada to mniej problemów, ciekawsze, bardziej naturalne obserwacje danych gatunków. Przede wszystkim to ryby w dobrej kondycji, dzięki czemu są mniej podatne na choroby i dłużej żyją 😉





Komentarze
Prześlij komentarz