A co to się wije? Czyli długie robale w akwarium.

Czasem w akwarium zauważymy jakiegoś "długiego robala", ale co to właściwie jest?

Nicień w akwarium

  • Nicienie - białe, cienkie niteczki gibiące się jak rezusy które czasem widujemy w toni. 

Bez obaw, nie są to pasożyty, to nicienie wolnożyjące. Nie stanowią zagrożenia dla obsady, ich dieta to martwa materia, glony, bakterie czy też inne mikroorganizmy. Można je zaliczyć do ekipy czyszczącej. Dodatkowo mogą być spoko przekąską dla ryb.

Ich gibiące się ruchy wynikają z budowy m.in. z tego że mają tylko mięśnie podłużne, więc poruszają się w płaszczyźnie grzbietowo-brzusznej.

❓Czy powinniśmy z nimi walczyć? Oczywiście, że nie. To pożyteczne ziomki.

Stylaria

  • Stylaria - to jedna z pierścienic, raczej widujemy je pełzające przy dnie, ale pływają też w toni. Najłatwiej jest je rozpoznać robiąc przybliżenie, nawet na telefonie - wtedy zobaczymy szczecinki po bokach i jeden, długi 'czułek' (proboscis), mają ciało podzielone na segmenty.

Stylaria żywi się okrzemkami, detrytusem i drobnymi mikroorganizmami, zjadają też zielenice. Więc to też kolejny świetny czyściciel. A i ryby żywiące się przy dnie będą z ich obecności zadowolone.

❓Czy walka z nimi jest wskazana? Je również warto zostawić w spokoju. 

Rurecznik

  • Rurecznik - kolejne pierścienice. Siedzą sobie spokojnie w podłożu, czasem wystają z niego, bujając się jak hatifnatowie. Jak to pierścienice, mają segmentowe ciała, ale żeby je zauważyć to potrzebujemy większego przybliżenia.

Rureczniki to świetni czyściciele osadów dennych, a i często część diety naszych ryb (możemy kupić je nawet jako żywy pokarm - ale uwaga, w sklepach trochę nas oszukują, zamiast Tubifex często dostajemy Limnodrilus, ale jedne i drugie żyją w podobnym stylu)

❓Czy z nimi walczymy? To bez sensu, one odwalają kawał dobrej roboty w czyszczeniu podłoża.

Dżdżowniczka


  • Dżdżowniczki - i znów pierścienice (obiecuję, to ostatnie!). One również siedzą w podłożu, to zdecydowanie większe grubaski w porównaniu do rurecznika. Są kuzynami znanych nam dżdżownic, ale w przeciwieństwie do nich zamieszkują tereny wilgotne i wodne. 

Tak jak i rurecznik są świetnymi czyścicielami osadów dennych.

❓Walczymy? Też nie.

Pierścienice mają lepszy system ruchu niż nicienie - mają i mięśnie okrężne i podłużne. Ich ruch polega na wydłużaniu i skracaniu odcinków ciała, czasem pomagają w tym szczecinki (przykładem jest stylaria). Ruszają się lepiej niż nicienie, a ich ciałka są bardziej okrągłe. Trochę inaczej poruszają się pijawki, poruszają się ruchem kroczącym za pomocą dwóch przyssawek, ale pijawki omówię oddzielnie.

Wypławki/planaria

  • Płazińce - to nie tylko wypławki, są też inne wirki, (np. Rhabdocoela). Wypławkom poświęcę osobny temat, krążąca zła opinia na ich temat wymaga trochę większego omówienia. A wśród Rhabdocoela też są drapieżniki (ale polują sobie np. na wioślarki), ale są też takie żywiące się glonami. 

❓Walczymy? To zależy 😉 Odpowiedź na ten temat znajdziecie we wpisie o wypławkach. 

Płazińce to robaki o spłaszczonym ciele, jako że mają mięśnie okrężne, podłużne i skośne, do tego bywają wyposażone w rzęski i śluz, w porównaniu z innymi omawianymi robalami ich ruch jest najbardziej płynny, suną niczym lewitujący poduszkowiec.  


💥UWAGA! Każdego z tych ziomków przy zaniedbanym akwarium możemy doczekać się plagi. Ale to właśnie one mogą uratować nas przed totalną katastrofą biologiczną w naszym akwarium. To naprawdę bardzo cenna część tego zamkniętego ekosystemu.

Zachęcam do poznawania tych naszych obcych, gdy dowiadujemy się o nich trochę więcej to zazwyczaj nie są takie straszne jak się wydaje 😉 

Jeśli chcecie coś zidentyfikować, to warto zacząć od zawężania możliwości - popatrzeć na te kocie ruchy 😏 Płaski poduszkowiec, płynnie sunący po szybie - jakiś płaziniec. A dokładniej? Pierwszą cechą może być trójkątna głowa (może to Dugesia?), czy też kolor. Często do dokładnej identyfikacji niezbędny bedzie mikroskop, patrzenie w oczy (czasem w wiele) i zawężanie do rodzaju: brak oczu - niektóre Dendrocoelum, dwa zaostrzone wyrostki na przodzie głowy - Crenobia; wiele oczu wzdłuż krawędzi - Polycelis (wielooczka); a jeśli oczu jest para i brak wyrostków - szukamy dalej. Czasem, żeby rozpoznać gatunek trzeba zerknąć pod "bieliznę" (Dugesia/Schmidtea różnimy po narządzie kopulacyjnym). Im więcej cech sprawdzimy tym pewniejsza odpowiedź.

I tu nie chodzi o to, żeby to pamiętać! Szukać, sprawdzać, czytać... Im bardziej zawęzimy identyfikację, tym lepiej poznamy naszego towarzysza. Do czego naprawdę zachęcam. Ja czasem wspieram się m.in. tą stroną i naprawdę polecam: www.wigry.org.pl
















Komentarze