Mętna woda, a rozwielitki. Doświadczenie własne.
A dzisiaj o tym co spotyka nas na starcie, czyli mętna woda w akwarium.
Ale co to w ogóle jest?
Za mętną, białą wodę odpowiadają:
✓ bakterie heterotroficzne - gdy woda staje się nagle mętna to początkowym winowajcą są bakterie.
✓ pierwotniaki - gdy mętność się utrzymuje to do bakterii dołączają pierwotniaki i inni mali konsumenci i rozkręcają imprezę dalej.
A mętna, zielona woda:
✓ glony - za dużo światła, za dużo składników. Mogą zacząć imprezę po zgonach pierwotniaków (stanowią nawóz dla glonów), gdy zaszalejmy ze zbyt dużą ilością światła.
I co z tym zrobić?
Ogólnie przy starcie można nie robić nic. Póki nie ma obsady nie grozi nam przyducha.
Nie ma potrzeby zwiększania napowietrzania, nie ma potrzeby robienia podmiany, czy wlewania jakichkolwiek specyfików. Poza tym pamiętajmy, że na starcie zaczynamy z ograniczoną ilością światła.
Ta walka może wymagać od nas wyłącznie cierpliwości 😉 bakterie heterotroficzne są zjadane przez pierwotniaki, a ich populacje w końcu się załamią z braku pokarmu.
Ale czy można inaczej?
Oczywiście! Moją ulubioną bronią na problemy jest biologia.
A co zjada bakterie, pierwotniaki i glony?
Rozwielitki!
Moje bagienko cały czas ulega jakimś zmianom, przez upały populacja rozwielitki się w nim załamała... Ale dzięki temu pojawiła się dobra okazja do udokumentowania tego jak rozwielitki poradzą sobie ze zmętnieniem i zieloną wodą. To powtórka tej obserwacji, ale tym razem ją udokumentowałam 😉
Dzień 0 - totalne zmętnienie, imprezują w bagienku i glony i pierwotniaki. Z maleństw pierścienice w podłożu pracują tak jak pracowały, pojawiły się oczliki, ślimaki też jakoś się tam utrzymują. I wtedy wrzuciłam tam jedno opakowanie żywych rozwielitek...
Dzień 2 - mętność powoli ustępuje, nadal jest jednak widoczne zielone zabarwienie. Rozwielitki mają się świetnie.
Dzień 4 - mętność zanikła, zakwit wody też już praktycznie zniknął, a rozwielitki uznały to za dobry dom - jest dość sporo młodych w toni.
Dlaczego to rozwiązanie jest fajne?
W ten sposób rozszerzamy nasz mikrokosmos w akwarium 😉 tak jak próbuję to często zaznaczać, biologia akwarium to nie tylko bakterie nitryfikacyjne, to też inni niewidoczni mieszkańcy i inni, trochę więksi obcy.
Poza tym żywe rozwielitki będą też dobrym pokarmem dla ryb, więc nowa obsada trafi od razu do luksusowego lokum. Ale! Zniknięcie mętności nie oznacza, że możemy już wrzucać ryby. Podstawą dojrzewania jest cykl azotowy, to on definiuje moment w którym zbiornik jest gotowy na lokatorów.
Tylko uwaga - o ile rozwielitki to odporni superbohaterzy, o tyle są też pływackimi fajtłapami. Fatalnie radzą sobie z nurtem, więc łatwo mogą zostać wciągnięte przez filtr.
Ale czy jak ryby zjedzą rozwielitki to czy problem wróci?
Mętna, biała woda raczej nie, biologię zbiornika buduje przede wszystkim czas. Dając czas rozwielitkom dajemy też czas samemu akwarium. Inaczej jest z zakwitem glonów. Chociaż tu też czas gra na naszą korzyść - rośliny które posadziliśmy mogły się już w tym czasie zaadaptować i stworzyć dobrą konkurencję dla prostych glonów.
Oczywiście nadal COŚ może się zdarzyć, możemy popełnić jakiś błąd i problem wróci. W przypadku akwarium z rybami rozwielitki nie będą już skuteczne (zostaną zeżarte, zanim zajmą się problemem). To metoda na start i dla zbiorników bez drapieżników (krewetkaria, akwaria roślinne czy też właśnie takie słoiki).
Co nieco na temat rozwielitek przeczytacie też w artykule Małe białe kropki w akwarium

Komentarze
Prześlij komentarz